piątek, 30 grudnia 2016

Zupa z brązowej soczewicy a'la krupnik

Kupiłam soczewicę, pomyślałam że po tych wszystkich mięsno rybnych przysmakach z przyjemnością spróbujemy czegoś lżejszego. Szukałam, myślałam co by tu zrobić... może kotlety, może gulasz, sałatkę aż w końcu padło na zupę. Jeszcze takiej nie jadłam.

Podobno brązowa odmiana soczewicy jest najtwardsza. Przed gotowaniem warto namoczyć ją na kilka godzin, a jak zwykle najlepiej całą noc, wtedy jej gotowanie nie powinno przekroczyć 50 minut.
Brązowa soczewica ma 1 ważną zaletę, zachowuje kształt, nie rozpada się, przez co doskonale nadaje się do sałatek.

Składniki:
2,5 litry wody
300 gram brązowej soczewicy
2 marchewki
1 pietruszka
kawałek selera
2-3 ząbki czosnku
1 cebula
2 łyżki oliwy
sól,pieprz
1 łyżeczka majeranku
1 łyżeczka oregano
śmietana kwaśna
świeża kolendra


Przygotowanie:
Cebulę i czosnek obieramy, drobno siekamy, przesmażamy w garnku na rozgrzanym oleju, wlewamy wodę. Wsypujemy soczewicę, zaczynamy gotować. W tym czasie warzywa obieramy, ścieramy na jarzynówce o grubych oczkach, przekładamy do garnka, gotujemy do miękkości. w między czasie doprawiamy do smaku solą, pieprzem. Majeranek i oregano rozcieramy w dłoni, dodajemy do zupy. Czas gotowania zupy jest dość długi ok 1h, ale nie pracochłonny więc w tym czasie możemy poczytać książkę z kubkiem gorącej czekolady. 
Zupę podajemy z łyżką kwaśnej śmietany i kolendrą.



8 komentarzy: